Nowości z krainy gruzu. Po pierwsze, Česky Satan ożył. Dotarła czeska karta O2, i odpalił się bez... no dobra, nie bez problemów. Okazało się, że współczesne baterie nie są do końca kompatybilne ze starymi stykami. Musiałem podłożyć kawałek folii aluminiowej, ale zanim zrozumiałem, co jest problemem, przeżyłem chwile grozy. Na zdjęciach widać całość dłubaniny - moje kulawe lutowanie, dosztukowany styk, podkładkę z gąbki i samą folię (od lewej strony na dole). Po drugie, gruzolandia ma nowego lokatora. Nokia X2-00. Ale kupiona raczej z rozsądku niż miłości, bo pomyślałem, że poużywam sobie jakiegoś klawiszowca do rozmów i SMS-ów na co dzień, a smartfona zostawię do internetu. X2 to ostatnie podrygi systemu S40, potem już było nowocześnie i nudno. Ta jest jeszcze całkiem estetyczna, ma blufiuta, czyta karty SD (może robić za odtwarzacz empetrójek) i aparat o pół klasy lepszy od ziemniaka, co jak na Nokię jest osiągnięciem. Będę dawał znać, jak się sprawuje - w ogóle zacząłem poważniej myśleć o przeniesieniu działu elektrogruzu na jakiś samodzielny blog (dzięki za sugestie). Chyba na razie osiągnąłem masę krytyczną - mam niemal wszystko, co chciałem. Teraz czas pozbyć się tych, które się nie sprawdziły. #retrotech #nekrotechnika #alcatel #nokia #gruzoland #komórka #retrophone #diy