Typowa przygoda: masz 17 minut na przesiadkę w Laskowicach Pom., a następnie 12 w Bydgoszczy.
- Pociąg podstawiony jest w ostatniej chwili.
- Mechanik ponad 5 minut biega na koniec i z powrotem. W końcu udaje się odjechać.
- Po drodze jest mijanka, więc można trochę odrobić. Tyle że na mijance mechanik znowu zaczyna chodzić na koniec, i opóźnienie wraca.
- W końcu okazuje się, że czekaliśmy na opóźniony pociąg. Ale mimo to dwa kolejne przystanki martwię się, czy odjedziemy.
- Przed samymi Laskowicami nagle gaśnie silnik, i nie może odpalić. Kulamy się, ale podejrzewam, że nie dokulamy się do stacji.
- Za czwartym razem udaje się odpalić, i pan zdąża na przesiadkę.